Kto w tym roku odwiedzi Świętego Mikołaja?
Kupujemy bilety na tanie loty i lecimy masowo do Finlandii. Już od kilku lat Mikołaja tłumnie odwiedzają Brytyjczycy, którzy loty do Finlandii kupują dość często. Chętnie spędzają z Mikołajem przedświąteczne, świąteczne i noworoczne ferie – i doskonale bawią się w Laponii.W tym roku podobno ma być gorzej. Szwedzki serwis E24.se podał, że spodziewa się, iż leżące w Laponii lotnisko Rovaniemi i Wioskę Świętego Mikołaja odwidzi zdecydowanie mniej turystów niż w latach ubiegłych. Wszystko z powodu światowego kryzysu. Jest bowiem mniejsze niż w latach ubiegłych zainteresowanie lotami czarterowymi przez chętnych, którzy chcieliby odbyć lot w okolice Laponii, by pobyć z Mikołajem i zaznać lokalnych podbiegunowych atrakcji.
Obejrzyj wioskę św.Mikołaja na filmie:
Z wizytą w Laponii w biurze św. Mikołaja
Wyliczono, że finlandzkie lotniska w Rovaniemi i Kuusamo wraz z pozostałymi portami północnej Finlandii przyjmą ok. 350 lotów czarterowych – o 120 mniej, niż w roku ubiegłym i aż o 260 mniej w stosunku do rekordowego roku 2007. Czy tak się stanie – zobaczymy, gdy nadejdzie czas podsumowań – a więc po nowym roku. Nie tylko przecież z Wielkiej Brytanii lata się do Finlandii.
Polacy także zaczynają zaglądać do Mikołaja. I to w zimie, która w Finlandii jest nieco inna niż w Polsce. Na pewno piękniejsza i niezwykle ostra. Z Polski do Laponii polecieć można korzystając m.in. z tanich linii lotniczych. Tanie loty do Finlandii oferuje m.in. lina Finar z którą możemy dotrzeć na lotnisko położone w miejscowości Rovaniemi, gdzie mieszka w pobliżu 34 tysięcy mieszkańców mieszka najsłynniejszy i najbardziej pożądany święty – Mikołaj. Jego drewniana przepiękna wieś pod Rovaniemi zachwyca i małych i dużych. Biuro świętego Mikołaja to jedyny budynek wyrastający powyżej niskiej zabudowy wsi, z efektowną wieżyczką, na której umieszczony jest portet Mikołaja. Spotkania z nim odbywają się po wcześniejszym uzgodnieniu z elfami. Dopiero po niej zostajemy zaproszeni na spotkanie do ciepłego przytulnego pokoju, w którym pachnie drewnem z kominka…Jest to czas, by porozmawiać ze świętym i zrobić sobie z nim pamiątkowe zdjęcia.
W tym na pozór zimnym kraju jest mnóstwo atrakcji, których nie sposób spotkać nigdzie indziej: jedną z nich oprócz odwiedzin świętego będzie wizyta w lodowym barze i nauka powożenia zaprzęgiem renfierów, które jak wiadomo są domowymi zwierzętami Lapończyków. Do zapierających dech w piersiach wrażeń będzie należała też przejażdżka psim zaprzęgiem po Kole Polarnym pośród wysokich zasp śnieżnych. Finlandia zimą naprawdę jest piękna. I osiągalna dla Polaków.
Czy ktoś już zmierzył się z tamtejsza zimą?
4 komentarzy »
RSS feed for comments on this post. TrackBack URL

Kurcze, to prawda? Nie wiedziałam, że jest prawdziwa wioska św. Mikołaja. Ciekawe czy latem też można go odwiedzać? Zima w Finladnii lekko mnie przeraża.
Ja planuję się wybrać do Laponii na ‘bird watching’. Jeszcze nie wiem jak to logistycznie rozwiążę, więc jeśli ktoś jechał tam na własną rękę niech coś podpowie. Z góry dzięki!
Bilet do stolicy Laponii – do Rovaniemi kosztuje ok. 950 zł (Air Baltic, przez Rygę). Można lecieć też do Oulu za ok. 700 zł (też Air Baltic przez RIX), a dalej podróżować pociągiem. Cenowo pewnie wyjdzie jednakowo, ale można więcej zobaczyć po drodze.
Odradzam wypożyczanie samochodu na miejscu, bo to naprawdę sporo kosztuje. Najlepiej jechać własnym autem i zrobić sobie objazdówkę, ale na to też trzeba mieć kasę no i przede wszystkim czas.